Od wielu lat obserwuję w moim gabinecie ciekawą zależność. Otóż dwa razy do roku - w grudniu i w czerwcu - bardzo wielu moich pacjentów zgłasza wystąpienie epizodów nadciśnienia nawet, jeśli tego nadciśnienia nie mają albo jest ono od dawna unormowane.

Tych pacjentów nie łączy w zasadzie nic, oprócz czasu wystąpienia objawów. Oczywiście zawsze zastanawiało mnie, dlaczego tak się dzieje.

Odpowiedź znalazłam kilka lat temu - w chińskim kalendarzu. Wszyscy chyba słyszeliśmy o chińskim zodiaku: Szczurze, Tygrysie czy Świni. Te nazwy są jednak tylko symbolami, a tak naprawdę są terminami związanymi z pomiarem czasu w systemie dwunastkowym.

Jesteś Tygrysem? Albo Bawołem? A może Smokiem? To świetnie, pamiętaj jednak, że to zaledwie mała część z Twojego osobistego "zoo".
Dlaczego?

Otóż tzw. powszechna znajomość chińskiego zodiaku ogranicza się tylko do zwierzęcia przypisanego do roku urodzenia. Ale to nie wszystko!

Urodziliśmy się przecież w określonym miesiącu, dniu, o konkretnej godzinie, dlatego naszą osobistą "menażerię" stanowią zazwyczaj 4 znaki chińskiego zodiaku.

W tym dwunastkowym systemie każde "zwierzę" powtarza się bowiem cyklicznie co 12 dni, 12 miesięcy i 12 lat.

A skoro w roku mamy 12 miesięcy, to każdy z nich jest związany na stałe z jednym ze "zwierząt". Dodatkowo symbole zwierzęce można przełożyć na pojęcia podstawowe w filozofii i medycynie chińskiej, czyli na 5 elementów.

Grudzień, czyli miesiąc Szczura jest związany z największym natężeniem, niejako rozkwitem elementu Wody, a czerwiec (miesiąc Konia) - z elementem Ognia.

Musimy pamiętać, że w medycynie chińskiej Woda jest związana z Nerkami, a Ogień z Sercem (pisanymi dużą literą, bo dotyczą narządów w rozumieniu chińskim).

Jednak nawet w medycynie zachodniej na ciśnienie krwi ma wpływ zarówno praca serca, jak i nerek.

Dodatkowo Szczur i Koń są wobec siebie tzw. oponentami, a związane z nimi narządy są wobec siebie w przeciwnym stanie energetycznym.

Jak nietrudno się domyślić, jeśli z racji urodzenia jakiś "zwierzak" jest nam szczególnie bliski, to czas jego oponenta może być trudniejszy albo przynajmniej mniej wygodny.

Czyli jeśli urodziłem się w roku, miesiącu, dniu lub godzinie Konia (np. w czerwcu albo w południe) to co roku takim czasem dla mnie będzie właśnie grudzień.

A jeżeli do tego człowiek prowadzi niezbyt higieniczny tryb życia, spożywa śmieciowe jedzenie, przepracowuje się i doświadcza licznych stresów, to właśnie relacja Konia i Szczura (nazywana fachowo zderzeniem) może wyzwolić problemy zdrowotne, a w tym szczególnym przypadku są one związane z układem sercowo-naczyniowym.

Na szczęście dzięki medycynie chińskiej i sztuce Bazi (analizy potencjału osobistego i zdrowotnego człowieka) można łatwo zorientować się, które osoby mogą być narażone na potencjalne zagrożenia i podjąć działania profilaktyczne, a nawet odpowiednio wcześnie umówić się na konsultację z lekarzem np. kardiologiem.

Oczywiście wzajemna interakcja "zwierząt" nie dotyczy wyłącznie wpływu miesiąca, ale także dnia, godziny, a przede wszystkim roku.

Rok 2014 był rokiem Konia - więc osoby związane ze Szczurem podlegały zderzeniu przez cały rok. Odwrotna sytuacja będzie mieć miejsce niebawem - w 2020 roku, który będzie rokiem Szczura.

Każde ze "zwierząt" chińskiego zodiaku ma swoje cechy wynikające z przynależności do jednego z pięciu elementów, ma też swojego oponenta, ma określone silne i słabe strony oraz pewne skłonności - w tym również zdrowotne.

Artykuł ukazał się w 48 numerze Biuletynu Dao e-zin